Karol Nawrocki nie podpisał nowelizacji ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Ustawa miała ułatwić obrót nieruchomościami rolnymi na rynku prywatnym. Decyzję ogłoszono w poniedziałek przez Kancelarię Prezydenta RP. Rządowe plany deregulacyjne w sektorze rolnym stanęły pod znakiem zapytania. Dla firm i właścicieli gruntów oznacza to konieczność weryfikacji strategii inwestycyjnych.
Stanowisko prezydenta: ochrona suwerenności żywnościowej i małych gospodarstw
Prezydent uznał, że ustawa – choć przedstawiana jako deregulacja – osłabiała instrumenty kontroli państwa nad obrotem polską ziemią rolną. W nagraniu na platformie X Nawrocki stwierdził: „ziemia nie jest zwykłym towarem, jest częścią narodowego dziedzictwa, podstawą bezpieczeństwa żywnościowego i fundamentem bytu polskiej wsi”. Według prezydenta proponowane rozwiązania są szczególnie niebezpieczne dla mniejszych gospodarstw rolnych, które mogłyby zostać wypchnięte z rynku. Kancelaria Prezydenta RP podała, że weto ma chronić interes polskich rolników i uniemożliwić masowy wykup polskiej ziemi.
Zawetowane zmiany a plany deregulacyjne rządu – co zyskali przedsiębiorcy?
Zawetowana ustawa przewidywała między innymi, że przedsiębiorca przekształcający działalność z osoby fizycznej w spółkę handlową mógłby nabyć nieruchomość rolną bez decyzji dyrektora generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Spółka handlowa przekształcająca się w inną spółkę handlową nie podlegałaby ograniczeniom w nabywaniu takich nieruchomości. Według Ministerstwa Rolnictwa – które przygotowało projekt – zmiany miały uprościć i przyspieszyć procesy korporacyjne, ograniczyć formalności, obniżyć koszty transakcyjne i zwiększyć pewność prawa. Ustawa była elementem szerszych działań deregulacyjnych rządu.
W obliczu weta prezydenta pojawia się pytanie: czy rząd zdecyduje się na ponowne prace nad podobną deregulacją, czy postawi na inne narzędzia wsparcia obrotu ziemią rolną, które nie naruszą kontroli państwa nad rynkiem?

